Studia czy nauka w domu – oto jest pytanie!

Przez ostatni miesiąc na Politechnice Wrocławskiej (mojej macierzystej uczelni) trwały nabory na studia magisterskie drugiego stopnia. Już raz przez to przechodziłem – rok temu, jako świeżo upieczony inżynier starałem się wybrać jakiś kierunek z oferty wydziału mechanicznego. Czy miało to jakieś znaczenie? W obecnej sytuacji raczej nie, gdyż moja ścieżka zawodowa zmieniła się diametralnie. Odrzuciłem praktycznie 3,5 roku przyswajania wiedzy z zakresu konstrukcji maszyn, aby poszukać miejsca w rejonie IT – i im dłużej znajduje się na tym software’owym okręcie, tym bardziej cieszę się z tego wyboru. Jednak podczas obecnie trwającej rekrutacji naszła mnie pewna myśl – czy brak jakichkolwiek studiów kierunkowych może wpłynąć negatywnie na moją karierę? Postanowiłem poszukać odpowiedzi na pytanie: studia czy nauka w domu? i podzielić się z Wami tym, co udało mi się znaleźć.

Na sam początek odwołam się do badań przeprowadzonych przez stackoverflow.com (link do wyników całej ankiety z roku 2016 znajdzie się na samym końcu). Próba była całkiem spora – na 45 pytań udzieliło odpowiedzi ponad 55 tysięcy użytkowników portalu. Pytania dotyczyły różnych sfer pracy osób związanych z IT – począwszy od zajmowanego stanowiska, poprzez rozkład doświadczenia i zarobków aż po zadowolenie z obecnie wykonywanej pracy. Dla mnie natomiast najważniejsza jest tabela z sekcji Developer Profile, z podtytułem „Education”. Warto również zauważyć, że ta tabela powstawała w oparciu tylko o developerów, którzy są już zatrudnieni w branży.

 

Rys. 1 Wykres opisujący, w jaki sposób developerzy najczęściej zdobywają wiedzę.

 

Jak widać na pierwszym miejscu znajduje się opcja „Self-Taught” (zdobywanie wiedzy na własną rękę). Nie powinno nas to jednak dziwić – nie jest to równoznaczne z tym, że nie posiada się wykształcenia wyższego w tym kierunku. Potwierdza to jedynie tezę, że programista musi się ciągle uczyć czegoś nowego – i najczęściej robi to na własną rękę. Ponadto warto zauważyć, że tylko (lub aż) 13% respondentów uczyła się tylko na własną rękę. Całkiem sporo prawda?  Ja natomiast zwróciłem uwagę na procent osób, które posiadają tytuł magistra (Master Degree) bądź inżyniera (B.S.) z tej dziedziny (weźmy również pod uwagę to, że obydwa tytuły się nie wykluczają – duża część osób po pierwszym stopniu studiów kontynuuje naukę). Jakie wnioski można z tego wyciągnąć? Pierwszym wnioskiem, jaki nasuwa mi się na myśl jest to że na obecnym rynku pracy bardzo często pracodawcy zamiast zdobytego dyplomu wymagają raczej konkretnych umiejętności lub doświadczenia w danej dziedzinie.

W takim razie – czy studia w IT w ogóle są potrzebne? Czy nie lepiej zdobyć całą potrzebną wiedzę z kursów internetowych, książek czy nawet bootcampów? Skoro (najmniej) 3 lata studiów można zrównoważyć 4 tygodniowym bootcampem, uzupełnionym kilkoma internetowymi kursami – to czy naprawdę jest sens zdobywać wykształcenie w tym kierunku?

Sam przyznam, że nieco zwątpiłem w szkolnictwo wyższe – mając za sobą pierwszy stopień studiów, uczęszczając na studia drugiego stopnia oraz na kolejne studia inżynierskie, zauważyłem, że znacznie więcej uczę się siedząc w domu – i nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o tematykę związaną z programowaniem. W obecnych czasach dostęp do Internetu sprawia, że na wyciągniecie ręki mamy informacje praktycznie z każdej dziedziny, która nas interesuje – czy to jest muzyka, mechanika czy nawet wyszywanie, prawdopodobnie ktoś gdzieś kiedyś napisał już jakiś kurs, bądź nagrał całą serię filmików instruktażowych na ten temat. Najczęściej też jest to wytłumaczone w bardziej przystępny sposób – nie wspominając już o tym o ile bardziej jest to wygodne. W końcu czy ktoś słyszał kiedykolwiek o tym aby profesor prowadzący wykład zatrzymał go, ponieważ któryś ze studentów po studenckim czwartku musiał pilnie skorzystać z toalety? 😉

Następnie chciałbym zaprezentować kolejne cztery wykresy z ankiety Stack Overflow –  przedstawiają one cztery różne metody zdobywania wiedzy oraz stanowiska, które najchętniej z tych metod korzystają. Kolejno odwołują się one do developerów, którzy swoją wiedzę zdobywali poprzez:
– kursy online,
– studia magisterskie (Masters Degree),
– certyfikację,
– doktorat.

Rys. 2 Profesje, które zdobywają wiedzę najczęściej poprzez kursy online.

 

Rys. 3 Zawody, w których ankietowani deklarowali zdobywanie wiedzy w czasie studiów magisterskich.

 

Rys. 4 Developerzy najczęściej zdobywający wiedzę poprzez certyfikacje

.

Rys. 5 Zawody, w których doktorat okazał się najbardziej przydatny w zdobywaniu odpowiednich zdolności.

 

 

Pierwszą informacją która rzuca nam się w oczy jest to, że najbardziej głodnymi wiedzy są specjaliści od tworzenia oprogramowania do uczenia maszynowego ;-). Jednak czy można z tych wykresów wyciągnąć wnioski, które przydałyby nam się w ocenie przydatności bądź nieprzydatności studiów? Aby w miarę wiarygodnie postawić jakikolwiek wniosek odwołam się do grupy deklarującej pracę, jako Developer Uczenia Maszynowego. Jest to temat, który ostatnimi czasy wciąż zdobywa na popularności – uczące się algorytmy już teraz wykorzystywane są przez Google Adwords czy chociażby mechanizmy wykrywające mowę. Wykształcenie jest tutaj bardzo ważne – aż 36% ankietowanych deklaruje ukończenie studiów drugiego stopnia, a aż 15% ma ukończony również doktorat – jest to zdecydowanie bardzo duża liczba, zwłaszcza w porównaniu z wykresem pierwszym, na którym deklaracje ukończenia studiów magisterskich złożyło tylko 20% developerów. Ponadto warto również zwrócić uwagę, że odsetek osób czerpiących wiedzę z kursów internetowych jest wyższy niż średnia ilość wskazana na rysunku pierwszym. Przeskok jest jednak mniejszy – z 25% na 34%. Bardzo luźnym wnioskiem wyciągniętym z tych danych może być stwierdzenie, że istnieją takie dziedziny programowania gdzie wyższe wykształcenie (i nie tylko!) jest bardzo pożądane. Czym może być to spowodowane? Być może chodzi o dostępność wiedzy – im nowsza dziedzina, tym mniej materiałów online i tym większa waga akademickiego toku nauczania.

Wróćmy jednak do meritum – czy w czasach, w których Internet wypchany jest wręcz wiedzą studia odgrywają aż tak ważną rolę w procesie kształcenia specjalisty z dziedziny IT? Należy tutaj wspomnieć o tym że jest to też jedna z niewielu dziedzin która pozwala zatrudnić specjalistę bez odpowiedniego dyplomu – bardzo ciężko znaleźć np. konstruktora maszyn (wiem z doświadczenia ;-)) bez formalnego wykształcenia w tym kierunku. Na pewno akademicki tok nauczania ma swoje minusy. Przykładowo – ilu z Was spotkało ludzi którzy szli na studia kierowani swoimi zainteresowaniami a po pięciu (oby tylko pięciu!) latach studiowania szczerze nienawidzili kierunku swoich studiów oraz całej akademii? Przyznam się, że spotkałem takich osób kilkanaście – przy czym najczęściej skarżyli się oni na to iż studia same w sobie nie skupiały się na temacie który ich interesuje, tylko na całej masie niepotrzebnej wiedzy która niekiedy już podczas jej nauki była mocno przestarzała. Do tego oczywiście dochodzą skargi na skostniałą strukturę akademicką oraz pojedynczych humorzastych profesorów, którzy prawdziwie potrafią obrzydzić nawet najbardziej interesujący temat. Całą tą wypowiedź zamyka jeszcze zazwyczaj argument małej ilości zajęć praktycznych, tak ważnych przecież na rynku pracy. Z własnego doświadczenia dodam również, że rozpoczynając studia inżynierskie na kierunku Informatyka (jakieś pół roku temu) spodziewałem się dużo bardziej „żwawego” programu. Przyzwyczajony do nauki z kursów internetowych spodziewałem się dużo większej ilości materiału do przyswojenia w czasie semestru. Być może to wina prywatnej uczelni na jaką się zdecydowałem, być może wina tego iż studia były w trybie zaocznym albo być może tego że zbyt dużo oczekiwałem – ale samo  „odbębnienie” 3,5 roku studiów oraz wydanie x tysięcy złotych mnie nie satysfakcjonowało. Zdecydowanie bardziej byłbym skłonny przeznaczyć te pieniądze i czas na naukę samodzielną z kursów internetowych/szkoleń stacjonarnych. Z dużą dozą prawdopodobieństwa jestem w stanie stwierdzić, że tak będzie.

Na temat minusów związanych ze studiowaniem już trochę się rozpisałem – ale nie powinniśmy zapominać także o pozytywnej stronie studiowania – np. o czwartku studenckim i zniżkach ;-). Odkładając natomiast żarty na bok należy zwrócić uwagę na to, że spora część ludzi jest również zadowolona z wyboru swojego kierunku studiów. Wiedza akademicka jest bardzo szeroka – mimo iż czas oraz okoliczności nie pozwalają zagłębić się dokładnie w każdą dziedzinę studiowanego kierunku to zaczynamy widzieć zależności pomiędzy poszczególnymi dziedzinami. Ta cecha jest według mnie bardzo ważna! Dzięki temu jesteśmy w stanie zrozumieć, że żadna dziedzina nauki nie jest odosobniona, wszystkie jej trybiki zazębiają się i pozwalają wprawić w ruch większy mechanizm. Kolejną rzeczą, która pozytywnie wpływa na światopogląd jest ogromne poszerzenie horyzontów. Czasem sama wiedza o tym, że „coś” istnieje i że „coś” działa mniej więcej w pewien określony sposób jest ogromnie przydatna. Nawet w moim przypadku pasją do programowania zaraziłem się właśnie na studiach – mimo iż były one skierowane w zupełnie innym kierunku. Kolejnym pozytywnym aspektem są również ludzie, mimo że na pewno spotkamy takich, których nie będziemy mile wspominać (zarówno po stronie studentów jak i wykładowców) to spotkamy tam również ogromną ilość ludzi inspirujących, interesujących bądź po prostu zwykłych fajnych znajomych. Świat jest również dosyć mały, wielu ludzi ze studiów spotkamy potem również na swojej drodze zawodowej, co niekiedy okazuje się dużo bardziej wartościowe niż nasza wiedza i umiejętności. Warto też wspomnieć o tym, że niekiedy tylko na studiach będziemy mieli dostęp do najnowszych technologii – i jeżeli będziemy umieli z tego skorzystać to zdobędziemy masę cennego doświadczenia i wiedzy. Ostatnim wymienionym przeze mnie plusem będzie również dyplom – w dzisiejszych czasach dalej niestety niekiedy pokutuje przeświadczenie, że niektóre zawody mogą być wykonywane tylko i wyłącznie po zdobyciu tytułu zawodowego.

Podsumowując – ciężko tak naprawdę jednoznacznie postawić odpowiedź na pytanie czy studia są potrzebne specjaliście IT. Kiedy rozmawiam na ten temat z kolegami w pracy skłaniają się oni bardziej do opcji, że najważniejsze jest doświadczenie oraz wachlarz posiadanych umiejętności. Pojawiają się nawet sugestie – że jeżeli pracodawca będzie potrzebował specjalisty z tytułem magistra – to znajdzie sobie kogoś kto przede wszystkim posiada umiejętności, natomiast później zrobi z niego magistra ;-). Moja osobista opinia skłania się bardziej w kierunku samodzielnej nauki. Uważam, że sprawia ona dużo więcej frajdy – uczę się tego, co chcę i kiedy chcę. Kiedy uważam, że nie rozumiem jakiegoś zagadnienia przez braki w teorii informatyki – wtedy sięgam po źródła, które starają się wyjaśnić te niejasności. Mimo wszystko pierwszy stopień studiów mam już za sobą – więc może z tego powodu skłaniam się bardziej w stronę nauki w domowym zaciszu.

Ale!

Warto również pamiętać, że studia można (a nawet moim skromnym zdaniem trzeba) łączyć z nauką w domu. Wtedy oprócz wiedzy ogólnej zdobywamy również przede wszystkim wiedzę, na którą decydujemy się sami – i to wydaje się idealnym połączeniem.

Autor: Marek Makuch (dziękujemy:) )

 

A co Wy sądzicie na ten temat? Jeśmy ciekawi Waszych opinii i doświadczeń. Zachęcamy do podzielenia się w komentarzach:)

 

 

IT-Leaders.pl to pierwsza na rynku platforma łącząca Specjalistów IT bezpośrednio z pracodawcami. Anonimowy, techniczny profil i konkretnie określone oczekiwania finansowe to tylko niektóre z cech wyróżniających platformę. Zarejestruj się i zobacz jak Cię widzi pracodawca.

 

 

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Kris napisał(a):

    Artykuł ciekawy, daje spojrzenie z kilku stron. Ja akurat uważam, że studia warto zrobić. Pierwszy argument to taki, że nie wiemy co będzie na rynku za jakiś czas. I to w sumie kończy dyskusję 😉 Inna sprawa jest – czy mamy 18 lat jak zaczynamy studia czy 38, jak ja 🙂 Ale to temat na osobną rozmowe