Work-life balance – równowaga to podstawa!

Zagadnienie work-life balance robi oszałamiającą karierę wśród pracowników niemalże każdej branży. W tym przypadku słowo klucz to równowaga pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Firmy coraz częściej inwestują w rozwój tej dziedziny organizując szkolenia, warsztaty i wdrażając zasady WLB do swojej codzienności.
Pojęcie work-life-balance

Jak nietrudno zgadnąć, koncepcja work-life balance rozwinęła się w Stanach Zjednoczonych, a dokładnie na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia. HR-owcy zauważyli wówczas, że pracownicy różnych działów i sektorów gospodarki zaczęli wykazywać objawy takie jak: zmniejszenie zaangażowania, brak entuzjazmu i spadek wydajności – mimo, że przebywali w pracy coraz dłużej. Co więcej – rosła liczba nieobecności spowodowanych chorobami o podłożu emocjonalnym i nerwicowym. Pracownicy informowali też o narastających kłopotach rodzinnych. Ranga zagadnienia była na tyle poważna, że problemem zaczęły interesować się władze państwowe. Po wykonaniu wielu badań specjaliści doszli do wniosku, że negatywne zmiany to wynik zakłócenia równowagi pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Firmy zaczęły szybko wdrażać projekty, które miały na celu poprawę sytuacji i ułatwienie pracownikom zachowania odpowiedniej harmonii[1].

Work-life balance dominuje w branży IT

Na potrzeby raportu HRK Employer Branding „Work-life balance. Niewykorzystany potencjał”[2] wzięto pod uwagę 100 firm, które powoływały się na work-life balance jako element wyróżniający je na rynku pracy. Wśród nich najwięcej jest organizacji informatycznych i telekomunikacyjnych, które stanowią aż 21% zidentyfikowanych przedsiębiorstw. Powodów takiej sytuacji jest wiele, a autorki raportu wymieniają m.in. niedobór pracowników, zdalne wykonywanie obowiązków i elastyczne godziny pracy, realizację projektów w wirtualnych zespołach, IT Contracting, który umożliwia dłuższy urlop po zamknięciu projektu oraz politykę BYOD (Bring Your Own Device), która umożliwia pracownikom korzystanie w miejscu pracy i na potrzeby pracy z własnych urządzeń mobilnych. Jak wynika z danych w raporcie, aż 36% ofert pracy, które ukazały się na portalu pracuj.pl w okresie od 15 lipca 2014 do 15 września 2015 i w których pojawiły się hasła związane z WLB, dotyczyło stanowisk informatycznych, takich jak software developer, java developer, web aplication developer, programista, tester czy inżynier wsparcia technicznego.

W raporcie znalazło się również omówienie zasad WLB na podstawie studium przypadku firmy Atos. W 2010 roku w organizacji został uruchomiony globalny program Wellbeing@Work. Głównym celem tego projektu jest tworzenie dobrego i przyjaznego miejsca pracy. Do podstawowych elementów strategii firmy należą m.in.: praca zdalna, autobus z wifi dowożący personel do pracy, promowanie pasji pracowników, dni owoców, pokoje relaksu, elastyczna oferta szkoleniowa, portal „Revitalized” poświęcony zdrowemu trybowi życia, monitoring zadowolenia pracowników oraz aplikacja pozwalającą pracownikom na zbadanie swojego poziomu work-life balance. Jeśli równowaga między życiem zawodowym i prywatnym jest zaburzona, system informuje, na co dana osoba powinna zwrócić uwagę.

Najczęściej praktykowane elementy work-life balance
Praca zdalna

Jest szczególnie popularną formą współpracy w branży IT. Głównie ze względu na to, że programiści mogą większość swoich obowiązków wykonywać na sprzęcie prywatnym. Co więcej – korzystają wówczas z programów i aplikacji, na których najlepiej im się pracuje. Praca zdalna może najczęściej przydać się w przypadku opieki nad dzieckiem i choroby. Są też tacy, którzy zdalnie pracują cały czas.

Czy praca zdalna pomaga w utrzymaniu równowagi?

Wydawać by się mogło, że pracując z domu łatwiej nam będzie zadbać o komfort psychiczny i fizyczny, ponieważ mamy większą możliwość decydowania o podziale obowiązków. Niestety bywa z tym różnie. Nie każdy potrafi odpowiednio rozdzielić zadania pomiędzy pracą i życiem prywatnym. W tym przypadku łatwo wpaść w pułapkę. Niektórzy mimo, że już dawno ukończyli powierzone im zadanie, to zajrzą jeszcze do następnego projektu, pomogą koledze w znalezieniu błędu w kodzie, przygotują raport, którego termin oddania wypada na „za miesiąc”… A to wszystko często kosztem rodziny. Druga strona medalu bywa taka, że staramy się robić wszystko (przysłowiowe zamiatanie piasku na pustyni), żeby tylko nie pracować. Wyjście do sklepu przeciąga się w nieskończoność, nagle trzeba wpaść do znajomego, przygotować coś na obiad. Wymówek znajdzie się całkiem sporo. Co może pomóc w lepszej organizacji pracy w domu? Na pewno wydzielenie przestrzeni „do pracy” i tej prywatnej. Zaadoptowanie jednego z pokoi na biuro, użytkowanie innego sprzętu, który nie jest przeznaczony do użytku osobistego. Można także porozmawiać z innymi domownikami o tym, że w godzinach „od – do” zwyczajnie nas nie ma – niech traktują ten czas tak, jakbyśmy normalnie przebywali wówczas w biurze.

Elastyczne godziny pracy

Tak, jak w przypadku pracy zdalnej, również z elastycznymi godzinami nie ma najczęściej problemu w branży IT. Przełożonemu zależy przede wszystkim na tym, żeby projekt był wykonany w terminie. Mniej istotne jest to, że programista pracuje od 8 do 16 czy też zrobi sobie przerwę i dokończy swoje zadanie później. Jeśli deadline jest niezagrożony i pracownik kontroluje swoje poczynania – nie ma powodu do niepokoju.

Brak lub ograniczenie nadgodzin

W idealnej sytuacji nadgodziny w ogóle nie występują. I tak spędzamy w pracy większą część dnia, reszta powinna być zarezerwowana na zasłużony odpoczynek. Jeśli jednak zdarza się, że od kilku nadgodzin zależy „być albo nie być” projektu, to chyba mało kto zostawi zespół w potrzebie i pójdzie do domu. Ważne jest, żeby nadgodziny podlegały ścisłej ewidencji i były dodatkowo płatne lub „do odebrania” w najbliższym terminie. Jeśli natomiast kierownik zauważy, że ktoś gromadzi nadgodziny po to, żeby później zrobił się z nich dwutygodniowy urlop, od razu powinien interweniować.

Odstawienie techniki na bok

Rozwój cywilizacji na pewno ułatwia życie. Potrafi je też utrudniać. Zdaniem Roberta Brooksa, profesora psychologii z Harvard Medical School powiadomienia telefoniczne przeszkadzają w wolnych chwilach i wysyłają do naszego organizmu ukryte dawki stresu[3]. Osobom, które potrafią nie reagować na komunikaty związane z pracą lub po prostu nie zaglądają do służbowych urządzeń dużo łatwiej zachować równowagę.

 Pomoc w opiece nad dziećmi

To głównie zapewnienie możliwości uczęszczania pociech do przedszkoli na terenie firmy, dodatkowe kursy i zajęcia dla dzieci np. z języka angielskiego. Rodzic jest spokojniejszy, bo ma dziecko „na oku”, a i malec, jeśli czuje taką potrzebę może spotkać się na chwilę z rodzicem.

Warsztaty z zarządzania czasem

To bardzo ważny dodatek do całej koncepcji work-life balance. Dobrym pomysłem jest rozpoczęcie wdrażania WBL właśnie od tego elementu. Pracownicy, którzy będą świadomi tego, jak istotny jest ich czas, jak jest wykorzystywany i gdzie jest marnowany, zdecydowanie szybciej zaczną planować swoje dzienne, a nawet tygodniowe i miesięczne harmonogramy. Omówienie planu swojego dnia z ekspertem, przełożonym czy też na forum grupy może pomóc w określeniu tego, czy na coś przeznaczamy zbyt wiele czasu, a gdzieś indziej jest go za mało.

Więcej dni wolnych

Jeśli pracownik zgłosi faktyczną potrzebę wykorzystania dni wolnych i ją dobrze uargumentuje, to przełożony nie powinien robić problemu. Nawet jeśli jest jeszcze sporo do nadrobienia w projekcie, ale pracownikowi np. urodzi się dziecko, czy zachoruje rodzic, należy pamiętać o tym, że nie samą pracą żyje człowiek! Wówczas dobrym rozwiązaniem jest przedyskutowanie sytuacji z innymi członkami zespołu i taki podział obowiązków, żeby dana osoba mogła spokojnie zająć się życiem rodzinnym.

Istota urlopu

Jeszcze nie wszyscy potrafią odpowiednio korzystać z dni wolnych. Niby powinniśmy odpoczywać i nie myśleć o pracy, ale co chwila zaglądamy na maila, czy piszemy do kolegi z pokoju obok, co słychać w biurze. A w ten sposób na pewno nie uda się wypocząć! Ile to razy jak ktoś wracał po urlopie do pracy, to wydawał się jeszcze bardziej zmęczony niż przed wypoczynkiem. Urlop trzeba nauczyć się dobrze wykorzystywać. „Chomikowanie” dni wolnych i chwalenie się, kto zebrał ich więcej to też złe rozwiązanie. Organizm człowieka potrzebuje cyklicznego odpoczynku w weekendy oraz kilku dłuższych chwil na regenerację w ciągu roku. Inaczej z efektywnością mogą być spore problemy.

Aktywność fizyczna

Również pomaga w utrzymaniu równowagi. I nie chodzi tu wyłącznie o uprawianie sportu poza godzinami pracy. Również w biurze dobrze jest znaleźć chwilę, żeby nasz kręgosłup, ręce czy oczy odetchnęły. Można skorzystać z pokoju przeznaczonego do relaksu, wykonać proste ćwiczenia przy biurku, czy też przejść się na krótki spacer.

Zrozumienie, że dom i praca łączą się ze sobą

Już od dłuższego czasu mówi się, że restrykcyjny podział na pracę i życie osobiste się nie sprawdza. Człowiek nie jest maszyną i nie potrafi „wyłączyć” myślenia o pracy w domu (w biurze spędza przecież większą część dnia) i odwrotnie – jeśli coś dzieje się w domu, to zaprząta nasze myśli nawet, gdy pracujemy. W sytuacjach, kiedy mamy problemy w pracy, nie należy tłumić ich w sobie, tylko porozmawiać o nich z bliską osobą w domowym zaciszu. Nawet, jeśli domownik nie zna dokładnej specyfiki naszej pracy – nie szkodzi. Spojrzy na problem swoim chłodnym okiem i być może podpowie właściwe rozwiązanie, na które sami byśmy nie wpadli, bo za bardzo skupiliśmy się na problemie. Jeśli natomiast mamy kłopoty w domu, to chyba niemożliwe jest, żebyśmy w pracy zachowywali się, jakby nic się nie stało. I tak siedzimy jak na przysłowiowych szpilkach i myślimy o czymś zupełnie innym – na pewno nie jest to projekt. Pozostanie w pracy do 17 raczej nie przyniesie niczego dobrego, a może się zdarzyć, że popełnimy poważny błąd. Warto porozmawiać z przełożonym i przedstawić mu problem. Dobrze, jeśli zrozumie, że i tak nie będzie z nas pożytku i pozwoli wyjść do domu.

W tym momencie można przytoczyć doświadczenie Marissy Mayer, dyrektor generalnej Yahoo. Marissa, kiedy wróciła do pracy po urodzeniu syna połączyła obowiązki rodzica i funkcje kierownicze w taki sposób, że doskonale spełniała się w obu rolach. Traktowała karierę jako integralną część życia, a nie zupełnie oddzielną kwestię[4]. A wniosek jest prosty – warto wyznaczać sobie granice, ale podchodzić do nich – już nieco bardziej swobodnie.

Korzyści zarówno dla pracownika, jak i dla pracodawcy

Pracownik, który jest wypoczęty, zadowolony z pracy i życia osobistego to dla firmy ogromna wartość. Osoba zmotywowana, zaangażowana i taka, która chce się rozwijać jest najlepszą wizytówką przedsiębiorstwa. Firmy wdrażające koncepcję WLB mogą też liczyć na dużą mniejszą rotację pracowników, która łączy się z problemem wypalenia zawodowego.

Zakłócenie równowagi pomiędzy życiem osobistym a zawodowym nie musi od razu wywoływać szeregu negatywnych konsekwencji. Może się zdarzyć, że ktoś tkwi w złym układzie przez lata. Im szybciej pracownik i jego otoczenie zrozumieją, że zarówno brak obowiązków, jak i ich nadmiar nie prowadzi do niczego dobrego, tym lepiej dla wszystkich.

A jak Wy wdrażacie koncepcję work-life balance do swojego dnia? Zachęcamy do podzielnia się opinią w komentarzu!

 

IT-Leaders.pl to pierwsza na rynku platforma łącząca Specjalistów IT bezpośrednio z pracodawcami. Anonimowy, techniczny profil i konkretnie określone oczekiwania finansowe to tylko niektóre z cech wyróżniających platformę. Zarejestruj się i zobacz jak Cię widzi pracodawca.


 

[1]hrnews.pl/topnews,3614,10-przykazan-work-life-balance.aspx

[2] Raport HRK Employer Branding „Work-life balance. Niewykorzystany potencjał”, wlb-hrk.pl/

[3] sukcespisanyszminka.pl/czy-work-life-balance-jest-mozliwy/

[4] hbrp.pl/b/work-life-balance—tu-nie-chodzi-o-rownowage/DQ725mbo

Może Ci się również spodoba